TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności


Akceptuj

Inwestorzy o Małopolsce

poleć znajomemu

Chciałbyś polecić komuś tę stronę?

Wpisz poniżej jego adres e-mail i poinformuj go o tym!

 
 
Chciałbym polecić Ci artykuł http://businessinmalopolska.pl/strona/inwestorzy-w-Malopolsce/

 

MATTEO ANGOLINI – Elettrostandard Polska, w Polsce od półtora roku

Przed przyjazdem nie wiedziałem za wiele o biznesie w Krakowie czy Małopolsce, choć oczywiście wiedziałem to, co o Krakowie – a także o Oświęcimiu i Wieliczce – wie każdy turysta. Przenosząc się z rodziną do stolicy Małopolski, obawiałem się, jaka będzie pogoda w Polsce, jak będę w stanie poradzić sobie z polszczyzną oraz... zorganizowaniem żłobka dla córeczki, ale wkrótce miałem się przekonać, że miasto jest przygotowane na wszystko. To o czym wiedzieliśmy – i co podkreślał nasz prezes – to korzyści podatkowe dla inwestorów w Niepołomickiej Strefie Inwestycyjnej. Jestem przekonany, że polski rząd bardzo dobrze wykorzystuje fundusze europejskie, by przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Właśnie dlatego polski rynek tak prężnie rozwija się pod wszystkimi względami, co bardzo dobrze widzimy śledząc sektor energetyczny. Rozwój Elettrostandard Polska jest bardzo szybki, już planujemy poszerzenie fabryki; mamy nadzieję, że projekt ten uda się jak najszybciej zrealizować. Uważam, że pod względem wielkości inwestycji i przemysłu Polska stanie się – i to już niedługo – jednym z najważniejszych krajów w Europie. A co trzeba zmienić, by zagraniczni inwestorzy czuli się lepiej w Małopolsce? Na razie chyba nic, mamy tylko nadzieję na szybkie otwarcie łącznika autostradowego z Niepołomicami, wiem, że prace już trwają, oby więc jak najszybciej dobiegły końca.

ANDREW HALLAM – Aspire, w Polsce od 19 lat

Najwyraźniejsza i myślę, że najważniejsza zmiana w ostatnich latach, jaką widać w Krakowie, to powrót wiary w to miasto i coraz więcej optymizmu co do jego przyszłości wśród ludzi, którzy tu żyją. Myślę, że nasza branża – zaawansowanych usług biznesowych i technologii – odegrała tutaj istotną rolę. Mamy do przekazania coś ważnego, coś z czego wszyscy możemy być dumni. Jesteśmy na samym szczycie miast Europy w tej dziedzinie gospodarki. Nasz sektor to także wrota Krakowa do globalnej ekonomii, w końcu każdego dnia świadczymy usługi dla klientów z całego świata. Co więcej, nasi pracownicy dobrze zarabiają i zaczynają budować obiecujące kariery właśnie tu, w Krakowie. To jest wyraźna zmiana. Dobra praca i dobre perspektywy dla młodych ludzi. Widzimy, że coraz więcej z nich zostaje w Krakowie, ale też można zauważyć, jak miasto przyciąga ludzi z innych miejsc – do pracy i do zamieszkania tutaj. W tym znaczeniu dzieje się coś takiego, co opisuję jako rozpad Muru Berlińskiego w naszych umysłach. Kraków ma niezwykle bogatą historię i to dziedzictwo daje nam energię, by iść naprzód. Zyskując pewność siebie, stajemy się bardziej otwarci, budujemy wzajemne zaufanie, możliwy jest dialog. Myślę, że ludzie widzą, jak dzięki współpracy pojawia się więcej możliwości i szans dla nas wszystkich. Aspirujemy do tego, by stawać się coraz silniejszym globalnym graczem, ważne jest więc wspólne reagowanie na wyzwania i trudności stojące przed nami. A to, co osiągnęliśmy w ostatnich latach, powinno być dla nas dobrym powodem do wiary w siebie i w naszą przyszłość.

zobacz film

RICHARD LUCAS – HCL, w Polsce od 23 lat

Zamieszkałem w Krakowie w 1991 r. To był inny świat. Nic nie działało jak należy. Bardzo źle funkcjo wała wówczas bankowość, zła była infrastruktura telekomunikacyjna, niezwykle skomplikowana i trudna do zrozumienia biurokracja oraz żałosne wręcz standardy efektywności pracy w urzędach państwowych. Niełatwo było również znaleźć dobry lokal w rozsądnej cenie. To sektor prywatny naprawił wreszcie bankowość, branżę telekomunikacyjną i większość usług. Unia Europejską zrobiła świetną robotę, ograniczając możliwości rządu do wprowadzania złych przepisów. A co dalej? Musi poprawić się efektywność rządu. Polska i Małopolska powinny wzorować się na dobrych praktykach stosowanych w innych krajach, takich jak Estonia, Szwajcaria czy Singapur, które mają niższe podatki i o wiele sprawniejszą obsługę w urzędach. Potrzebujemy znaczących cięć liczby pracowników państwowych. Powinniśmy przestać wymyślać nowe drogie inicjatywy mające ”pomóc biznesowi” i wymagać od tych, którym płaci się za prowadzenie istniejących programów, aby należycie wykonywali swoją pracę. Załatwienie czegokolwiek, co ma związek z państwem, powinno być w Polsce szybsze i tańsze niż gdziekolwiek na świecie. Ronald Reagan powiedział, że najbardziej przerażające słowa w języku angielskim to ”I’m from the government and I’m here to help” (”Jestem urzędnikiem państwowym i jestem tu, aby Ci pomóc”).

ANGELA SALIBA – Sheraton Kraków Hotel, w Polsce od roku

Pierwszy raz zetknęłam się z Polską jakieś dziesięć lat temu, kiedy z powodów biznesowych musiałam odwiedzić Warszawę. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, ale zakładałam raczej, że trafię do przedpotopowego miasta, które nie będzie zbyt interesujące. Spotkała mnie miła niespodzianka – w centrum znalazłam bardzo ładne hotele i wielkie światowe korporacje. Warszawa – ze swoimi atrakcjami w postaci sklepów, barów i restauracji, a także bogatym życiem towarzyskim – okazała się bardzo kosmopolitycznym miastem. Wyniosłam pozytywne wrażenia. Natomiast przeniesienie się do Krakowa stanowiło wspaniałą niespodziankę, wielokrotnie przekraczającą moje oczekiwania pod względem zawodowym a także osobistym. To wspaniałe miasto: otwarte na biznes, przeżywa rozkwit, pracownicy są dynamiczni, pełni energii, o wysokich kwalifikacjach, gotowi do wytężonej pracy i skoncentrowani na zapewnieniu wyjątkowych usług. Jestem pod wrażeniem inwestycji firm globalnych dbających o rozwój Krakowa, by był dla nich jak najlepszą bazą. Świadczy to o zaufaniu do miasta i polskich pracowników. Po roku tu spędzonym nadal podchodzę równie optymistycznie i radośnie do przyszłości oraz szans rozwoju działalności. A co powinniśmy zmienić? Prawdopodobnie jednym z największych wyzwań dla zagranicznego biznesu jest, co widzę po sobie, język. Wspaniale byłoby widzieć więcej anglojęzycznych znaków w mieście. W ten sposób już gdy przyjeżdżasz do miasta byłoby ci łatwiej integrować się ze swoim nowym krajem.

George Quinn, dyrektor finansowy grupy „Zurich Insurance Group”
Dlaczego wybrano stolicę Małopolski? Jak mówi dyrektor Quinn "Braliśmy pod uwagę wiele miast, ale Kraków wyróżniał się, jako idealna lokalizacja, ponieważ charakteryzuje się bardzo dobrze rozwiniętym rynkiem usług wspólnych i dysponuje dużą liczbą utalentowanych pracowników, spośród których Zurich będzie mógł rekrutować osoby do swojego zespołu”.
Kwiecień 2016